Twoje serce wyrywa się w góry, ale Ty patrzysz w lustro i zastanawiasz się czy na pewno dasz radę je przejść. Przecież ostatnia piesza wycieczka była w liceum. Od tamtej pory przybyło lat, pojawiły się dzieci, a o kondycje dopiero warto by zadbać. Patrzysz na mapę Beskidów i już z westchnieniem masz zrezygnować gdy twoje dziecko pyta, czy może tam jechać z Tobą.

Masyw Babiej Góry jest drugi (po Tatrach) najwyższy w Polsce. Czy w takim razie zapuszczają się tam jedynie młodzi, wysportowani mistrzowie przetrwania? Absolutnie nie. Tylko podczas jednego weekendu spotkałem tam wędrowców, którzy udowodnili, że Beskidy są dla każdego. Pierwszy był mężczyzną w sile wieku, dobrze obeznanym z mapą, ale po operacji kręgosłupa. Taki sam odcinek pokonał sympatyczny, starszy o co najmniej trzy dekady piechur. Trzyletnia dziewczynka przyjechała w góry z rodzicami. Okazało się, że to już jej kolejna wyprawa w Beskidy, a ojciec oprócz niej nosił na plecach jeszcze gitarę. Ostatni z jeźdźców był faktycznie bardzo wysportowany. Wjechał na Babią Górę na rowerze. Oczywiście nie byli to początkujący piechurzy, no może dziewczynka, ale nią przecież opiekowali się rodzice. Na pewno jednak pokazali, że warunki fizyczne nie powinny nas powstrzymywać przed pieszymi wędrówkami po Beskidach.

Bardzo dobrym miejscem by trochę nabrać wprawy, a jednocześnie szczególnie się nie zmęczyć jest Beskid Mały. Zgodnie z nazwą góry tu są raczej niskie i łatwe do zdobycia. Widoki ze szczytów nie są może oszałamiające, ale jest tu ładnie, zielono i nie ma tłumów. Nawet zimą wszystkie szlaki są stosunkowo łatwe. Na mapie zobaczysz cztery schroniska położone dość blisko siebie: Leskowiec, Chatka na Potrójnej, Chatka Studencka Pod Potrójną i Gibasówka. Szlaki piesze pomiędzy nimi pozwalają wykonać kilka pętli, nie idąc dwa razy tą samą trasą. W ciągu trzech dni z pewnością uda Ci się przejść Beskid Mały wzdłuż i wszerz nie oddalając się za bardzo od schronisk.

W Beskidzie Śląskim spodziewaj się natomiast sporej ilości turystów. Teren jest świetnie przygotowany dla początkujących. Bliskość typowo turystycznych miejscowości (Wisła, Szczyrk), duża ilość schronisk i gęsta sieć szlaków pieszych sprawiają, że nie sposób się tu zgubić, a gdy zapragnie się odpocząć, na pewno w pobliżu będzie dogodne do tego miejsce. Można na przykład zrobić sobie bazę Na Stożku gdzie są wszelkie wygody i poruszać po pętlach.

Beskid Makowski i Wyspowy są nieco mniej oblegane, ale też infrastruktura jest w nich słabsza. Jeśli nie przeszkadza ci to, możesz śmiało potrenować chodzenie z plecakiem w małych górkach z bardzo ładnym widokiem na te większe i bogactwem przyrody wokół.

Najlepszym sposobem by pokochać góry jest ruszyć w nie z kimś kto jest już z nimi zżyty. Kilka prostych porad bardziej doświadczonego piechura ochroni nas przed otarciami i odciskami. W Beskidach pogoda jest (oprócz Babiej Góry, gdzie zawsze wieje) możliwa do przewidzenia. Na pierwszą wycieczkę możesz więc wybrać się wtedy gdy prognozy będą obiecujące.