Jak najlepiej się przygotować do wędrowania mając 60+ lat? W góry na emeryturze? Oczywiście. Choć lata już nie te i ciężej iść z plecakiem, urokami górskiej wędrówki można się rozkoszować w każdym wieku. Wystarczy wybrać nieco inne trasy niż 30 lat wcześniej, albo przynajmniej przejść je w inny sposób.

Seniorzy wychodzący w góry powinni mierzyć siły na zamiary – podobnie zresztą, jak i wszyscy inni wędrowcy. Warto wybierać trasy przebiegające przez piękne miejsca, a jednocześnie dostosowane trudnością do własnej sprawności. Wejście na najwyższy szczyt danego pasma z pewnością zapewni dużą satysfakcję – ale szkoda byłoby ją okupić zbyt dużym zmęczeniem lub uszczerbkiem na zdrowiu. Pobyt w górach ma wiązać się z przyjemnością, dostarczać wspaniałych wrażeń i budować pozytywne wspomnienia. Kontakt z przyrodą, ruch na świeżym powietrzu, spędzenie czasu poza miastem – to wszystko jest znacznie ważniejsze niż osiągnięcie konkretnego celu. Dlatego, zamiast ścigać się z młodszymi na podejściach, warto iść swoim tempem i na swój dystans. Wcale nie trzeba też być w wysokich górach, by podziwiać piękne krajobrazy – przykładowo ze szczytu Maciejowej (815 m n. p. m.), położonej w Gorcach niedaleko Rabki, przy dobrej pogodzie pięknie widać zarys szczytów tatrzańskich.

Wypakowany po brzegi 70-litrowy plecak i spanie “na glebie” może i mają uroki kiedy wiek człowieka ma na początku dwójkę, trójkę, czy nawet czwórkę. Przy piątej dekadzie życia to już po prostu niewygodne. A na emeryturze? Często niemożliwe, dlatego zdecydowana większość seniorów rezygnuje z noszenia ekwipunku na grzbiecie, przedkładając nad to posiadanie wygodnej bazy, z której codziennie można wyruszać na krótsze spacery lub przejścia obliczone maksymalnie na kilka godzin marszu. Doskonałym pomysłem dla seniorów są trasy oferujące pętle (początek i koniec trasy w tym samym miejscu), choć jest to tylko jedna z możliwości. Drugą jest zorganizowanie transportu z miejsca, w którym kończy się trasa na konkretny dzień i dojazd z powrotem do miejsca noclegowego. Tę opcję oferują z reguły organizatorzy wyjść w góry dla osób starszych.

Przed wyjazdem w góry wskazana jest racjonalna ocena własnego zdrowia. Dobrze jest sprawdzić wcześniej odległości, przewyższenia i średnie czasy przejścia kolejnych odcinków oraz odpowiedzieć sobie na pytania: “Czy jestem w stanie przejść taki odcinek w ciągu jednego dnia?”, “Czy jestem na to dostatecznie sprawny/a?”. Dobrze jest poczytać o trasie lub obejrzeć relację wideo, aby określić trudność wybranego szlaku.

Dodatkowo jeszcze przed wyjazdem rozsądnie jest się nieco zaprawić, maszerując dłuższe odcinki w miejscu zamieszkania, aby sprawdzić kondycję z odpowiednim wyprzedzeniem. Dzięki temu można:

  • potwierdzić, że wszystko jest w porządku i wtedy jechać w góry z tą uspokajającą świadomością;
  • stwierdzić braki w kondycji i wtedy albo nad nią jeszcze popracować przed wyjazdem, albo zmienić plany wyjazdowe;
  • zaobserwować niepokojące objawy przy wysiłku fizycznym (np. szybkie zmęczenie, duszności) i wtedy, zamiast jechać w góry, wybrać się do lekarza.

Przy wycieczkach górskich osób w sile wieku dobrze jest na etapie planowania trasy pomyśleć o możliwości odwrotu lub skrócenia trasy. Czy z danego szlaku można bezpiecznie zejść w przypadku zmiany pogody? Czy są warianty alternatywne, gdyby trasa jednak okazała się zbyt męcząca? Czy w pobliżu są miejsca, w których można się schronić? A może ze szczytu da się zjechać kolejką, jeśli samo podejście już wystarczy na dany dzień?

Kolejna ważna rzecz, to dobre oznaczenie szlaków. Młodzi mają dość sił, żeby w przypadku zgubienia szlaku cofnąć się dłuższy odcinek do ostatniego oznaczenia, lub nawet przejść inną trasę, kiedy wiadomo, że ona też doprowadzi do celu. Dla starszych to nadłożenie drogi może być już zbyt męczące. I to nie tylko fizycznie – poczucie zagubienia jest też niepotrzebnym obciążeniem emocjonalnym. Jeśli wyjście jest czymś więcej niż tylko krótkim spacerem, warto też pomyśleć o wykupieniu dodatkowego ubezpieczenia.

W góry lepiej iść w grupie niż samotnie i w przypadku seniorów ta zasada ma szczególne znaczenie. Przede wszystkim, w razie zasłabnięcia lub wypadku, inne osoby mogą zareagować i pomóc bezpośrednio lub skontaktować się z GOPR. Bezpieczeństwo, choć kluczowe, stanowi tylko pierwszą z zalet wyjść w towarzystwie. Zdecydowanie łatwiej się zmotywować do wyjścia wspólnego niż indywidualnego (umówiliśmy się, więc pójdziemy, chyba, że ktoś naprawdę źle się czuje). Przydaje się też możliwość porozmawiania z kimś na szlaku czy na postoju. Niektórzy wolą milczeć, ale z drugiej strony łatwiej iść, kiedy można odwrócić nieco swoją uwagę od długiego podejścia pod górkę.

A co zrobić, jeśli nie bardzo jest z kim iść, bo rodzina i znajomi jakoś się do tego nie palą lub są zbyt zajęci innymi rzeczami (np. jeszcze nie są na emeryturze)? Wtedy pozostaje dołączenie do grupy zorganizowanej, najlepiej prowadzonej przez przewodnika z uprawnieniami. W wielu miastach Polski działają kluby PTTK organizujące wyjazdy w góry dostosowane do możliwości starszych uczestników. Oprócz tego w tym zakresie prężnie działają niektóre kluby seniora, a także wiele biur podróży. Najważniejszą zaletą wyjazdów zorganizowanych jest to, że uczestnik nie musi się martwić o zamówienie noclegu, wyżywienia, transportu czy wykup indywidualnego ubezpieczenia. Dodatkowo w czasie takich wyjazdów można nawiązać nowe znajomości.