Słowenia oferuje wspaniałe warunki dla osób chodzących po górach. W pasmach Alp Julijskich, Alp Kamnicko-Sawińskich oraz Karawanek znajduje się wiele imponujących dwutysięczników, które można bądź zdobywać, bądź podziwiać z niższych terenów. Wędrówkom sprzyja sieć schronisk górskich i oznakowanych szlaków górskich.

Triglav – nazwany na cześć pradawnego boga, jest prawdziwą chlubą Słoweńców (znalazł swoje miejsce na fladze i godle państwa). Wysoki na 2864 metrów, majestatycznie wznosi się ponad okolicznymi szczytami. Na Triglav można wejść na różne sposoby. Doświadczeni wspinacze mogą zdecydować się na zdobywanie jego północnej ściany od strony doliny Vrata. W zależności od obranej trasy to od 800 do 1000 metrów i kilka godzin wspinaczki po niemal pionowej ścianie. Jednak najwięcej osób podchodzi na szczyt od Triglavskiego Domu – potężnego schroniska na wys. 2515 m. Popularność niestety powoduje zatory (szlak jest stromy i wyposażony w stalowe liny Via Ferraty). Na Triglav można też dotrzeć od Domu Planika (2401 m n.p.m.), przechodząc przez Mali Triglav lub Triglavską škrbinę. Wszystkie trasy są wymagające, dlatego sporo wędrowców rezerwuje sobie dwa dni – na wejście i zejście.

Leżące na granicy słoweńsko-austriackiej Karawanki są nieco niższe i zdecydowanie mniej popularne od słoweńskich Alp, choć również zapewniają wspaniałe wrażenia. Widokowo można je trochę przyrównać do Tatr Zachodnich. Szlaki od strony słoweńskiej są w większości umiarkowanie trudne technicznie, ale nierzadko wymagające kondycyjnie (duże przewyższenia). Dodatkowo wymagają noszenia ze sobą większej ilości wody, ponieważ brakuje w nich żródeł. Warto zacząć wędrówkę z Planiny pod Golico i podejść do schroniska Koča na Golici (1582 m n.p.m.), skąd z jednej strony można zdobyć Golicę (1835 m n.p.m., ok. 45 min podejścia), z której rozpościera się piękna panorama na Alpy Julijske z Triglavem, a z drugiej wyruszyć na najwyższy szczyt w Karawankach – Stol (2236 m n.p.m.). To ciekawy szlak, biegnący częściowo po grani, częsciowo po osuwającym się zboczu. Kilkaset metrów przed wierzchołkiem znajduje się niewielkie schronisko z dość surowymi warunkami. Ze Stolu można bądź zejść na dół przez schronisko Valvasorjev dom, bądź też kontynuować drogę na wschód, w stronę Zelenicy.

Wędrówki przez Alpy Kamnicko-Sawińskie najlepiej zaplanować na kilka dni, z noclegami w miejscowych schroniskach. Góry chaakteryzują się sporymi deniwelacjami oraz asymetrycznym układem (stromizny i via ferrata od północy i łagodniejsze zbocza południowe). Najpiękniejsze szlaki prowadzą przez pasmo Grintowca. Sam szczyt, choć najwyższy w paśmie (2558 m n.p.m.), jest również dość łatwy technicznie do zdobycia od południowej strony, za to podejście jest wymagające kondycyjnie. Alpy Kamnicko-Sawińskie, podobnie jak Karawanki, są górami bezwodnymi, więc na wędrówkę warto zabrać ze sobą odpowiedni zapas płynów.

W Słowenii wszystkie szlaki są oznaczone kolorem czerwonym. Poza tym, jak na warunki polskie, miejscami są oznaczone słabo. Z tego względu warto być uważnym, szczególnie na rozwidleniach, by nie pójść w inną stronę. Posiadanie mapy w takiej sytuacji jest nie tyle przydatne, co konieczne. Przed wyruszeniem w Słoweńskie góry warto pomyśleć o ubezpieczeniu oraz zapisaniu się do towarzystwa alpejskiego w celu uzyskania zniżek w schroniskach.