Kiedy rozłożysz przed sobą dowolną mapę turystyczną, zobaczysz, że oprócz szlaków pieszych są na nich inne drogi. Nawet parki narodowe poprzecinane są siecią ścieżek dydaktycznych, szlaków rowerowych, konnych, przeznaczonych dla motocykli i quadów. Ich trasy nakładają się na szlaki turystyki pieszej, przecinają z nimi, rzadziej biegną tuż obok siebie. Spotkania z rowerzystami i jeźdźcami są gdzieniegdzie nieuniknione, warto więc wiedzieć jak zachować się podczas nich.

W parkach narodowych co do zasady obowiązuje zakaz poruszania się pojazdami. Oczywiście pracownicy nadleśnictwa, GOPRu czy policji są z tego zakazu zwolnieni. Osoby nieuprawnione nie mogą poruszać się samochodem, quadem, motocyklem, ani segwayem na terenie parków narodowych. Rowerzyści natomiast powinni trzymać się wyłącznie wyznaczonych szlaków rowerowych. Po za nimi mogą iść z rowerem czy nieść go, ale nie powinni jeździć. Jeśli zauważysz nieprawidłowe zachowanie – zwróć uwagę niedzielnym turystom na jednośladach. Jest szansa, ze po prostu o tym nie wiedzą.

Jeśli na danej trasie wyznaczony został wyłącznie szlak rowerowy, w dalszym ciągu można poruszać się po nim pieszo. Trzeba jednak założyć, że rowerzysta ma na takim szlaku bezwzględne pierwszeństwo i ma prawo poruszać się z dowolną szybkością, jaką jest w stanie osiągnąć. Roweru rozpędzonego podczas zjazdu do 50 i więcej km/h nie da się łatwo zatrzymać. Skoro w danym miejscu nie został wyznaczony szlak pieszy, rowerzysta nie spodziewa się piechurów. Piesi na szlakach rowerowych powinni być w każdej chwili gotowi odsunąć się, a nawet odskoczyć ze szlaku by zwolnić przejazd rowerzyście.

Poza parkami narodowymi wolno poruszać się na rowerach po szlakach pieszych. Tu z kolei to rowerzysta jest gościem i powinien poruszać się tak by nie utrudniać ruchu pieszym i nie powodować dla nich zagrożenia. Na pewno nie powinien poruszać się zbyt szybko, a w razie gdyby szlak był bardzo wąski lub niebezpieczny, powinien raczej zsiąść z roweru. Możemy założyć, że jako piesi mamy pierwszeństwo przed rowerzystami, ale nie powinniśmy im celowo utrudniać jazdy.

Konno tak naprawdę wolno poruszać się po drogach publicznych i oznakowanych szlakach konnych. W dodatku te drugie wolno pokonać wierzchem tylko od świtu do zmierzchu. Na szlaki wyłącznie piesze jeźdźcy się raczej nie zapuszczają. Jeśli natomiast piechur porusza się po szlaku konnym (do czego ma prawo), powinien zachować bardzo dużą ostrożność i ustępować poruszającym się konno. Tu nie chodzi nawet o przepisy czy etykietę – majestatyczne i piękne zwierzę może staranować lub kopnąć gdy się przestraszy, a waży przecież kilkaset kilogramów.

Jedną trasą mogą przebiegać różne typy szlaków. Wówczas wszyscy poruszający się po nich są zobowiązani do zachowania szczególnej ostrożności. Przydałaby się też życzliwość, zwłaszcza kiedy robi się ciasno. Rowerzyści i konni powinni jechać powoli, nie napierać na pieszych, a Ci z kolei powinni umożliwić im wyminięcie się, jeśli warunki na to pozwalają. Byłoby miło gdyby kawalerzyści sprzątali po swoich wierzchowcach, które ulżą sobie na szlaku łączonym, ale niestety trudno to na nich wymusić. Warto natomiast zwracać uwagę na otoczenie i patrzeć pod nogi.