Wiosna w pełni to idealny moment na wyjście na szlak, jeszcze przed letnimi upałami. Rezerwat Przyrody Ławice Kiełpińskie budzi się do życia. Okres godowy ptaków słyszalny jest dość mocno, nawet wieczorem, kiedy z pomocą przychodzi latarka czołowa Nippo 1.8 firmy Mactronic.

W ciągu dnia cieszyliśmy przyrodą zielonego lasu, brzegu Wisły i polnych ścieżek. Rezerwat leży w obrębie Warszawy, blisko osiedli, więc nie brakuje również śmieci, czy odchodów i na to trzeba uważać. Niby rezerwat, ale tylko nieliczni biorą to pod uwagę. Wróćmy jednak do testu latarki.

Opakowanie

Dobrze zaprojektowane i opisane, każdy centymetr został właściwie wykorzystany, a samo pudełko jest niewielkie. Z wyczuciem trzeba wyciągać latarkę z ciasnej, plastikowej wypraski.

W Pudełku

  • latarka z paskiem rzecz jasna
  • 3 baterie AAA
  • drugi pasek do zaczepienia
  • instrukcja

Funkcje

Dostępne są trzy rodzaje światła: punktowe, super mocne 180 lumenów; rozproszone 30 lm i czerwone 5 lm. Natężenie białego światła można regulować. Mniejsze natężenie to dłuższa praca baterii. Same przyciski, których jest tylko dwa, można zablokować przed przypadkowym uruchomieniem.

Ochrona Sprzętu

Latarkę stworzona zgodnie z normami IPX4 i antywstrząsową. IPX4 oznacza wodoodporność na lekki deszcz, a zanurzenie urządzenia w wodzie lub podczas silnego deszczu może spowodować jego uszkodzenie. Upadek z wysokości 1m nie powinien wyrządzić szkody wg zapewnień producenta. Sprzęt ma 2-letnią gwarancję.

Użytkowanie

Czołówkę nosi się przyzwoicie, regulując ścisk paska. Przy długiej, nocnej wyprawie backpacking, ciągły ucisk w głowę może przynosić dyskomfort. Kierunek światła można regulować w pionie. Maksymalne, silne światło punktowe mocno drenuje baterię do 3h używania. Przy maksymalnym natężeniu rozproszonego światła, bateria wytrzyma do 20h.

Coś jeszcze

Za cenę około 130zł otrzymuje się solidny produkt, spełniający swoje funkcje. Kilka rodzajów światła, zmiana jego natężenia pozwala na doświetlenie otoczenia wg własnych potrzeb. Urządzenie nie jest przeładowane funkcjami, przyciskami i elektroniką, lecz zawiera tylko to co jest najważniejsze. W nocy bardzo dobrze się spisuje, odpowiednio doświetla trasę czy biwak podczas robienia kolacji. Czerwone światło przyda się jeśli nie chcemy w nocy kogoś budzić silnym światłem, a potrzebujemy przykładowo wyciągnąć coś z plecaka. Czerwone światło może też służyć jako oświetlenie wobec nadjeżdżających aut, idąc poboczem jezdni.

Treść jest subiektywną opinią redakcji WyprawyPiesze.pl. Podziękowania dla firmy Mactronic za dostarczenie sprzętu.