Tym razem nogi poniosły nas aż do Szwajcarii. Tej prawdziwej, najprawdziwszej ze stolicą w Bernie, bankami w Zurychu i flagą w kształcie kwadratu. Nie mylić z Czeską Szwajcarią w Czechach i jej bliźniaczką Szwajcarią Saksońską w Niemczech. Szwajcaria to kraj wyjątkowy pod wieloma względami. Jeden z nich to park narodowy. Jeden jedyny w całym kraju, ale za to dzierżący pałeczkę pierwszeństwa, jeśli chodzi o ochronę przyrody w Alpach. Powstał w 1914 roku w kantonie Graubünden, czyli w Gryzonii. Mimo podwyższonego rygoru ochrony jest częstym celem pieszych wędrówek i świetnym miejscem do aktywnego wypoczynku.

Miłośnicy trekkingu i sportów zimowych niestety muszą obejść się smakiem. Park zamknięty jest od połowy października do końca kwietnia lub maja. Związane jest to przede wszystkim z ochroną zwierząt, które, jak przykazała Matka Natura, muszą się wyspać, a także z wielkimi ilościami śniegu i zagrożeniem lawinowym.

Natomiast latem Szwajcarski Park Narodowy to prawdziwy raj dla amatorów pieszych wędrówek. Najlepiej odwiedzić to wyjątkowe miejsce w miesiącach letnich. Długie dni, przyjazne temperatury, a na górskich zboczach i łąkach kwiatowe dywany, nad którymi latają chmary kolorowych motyli. Oprócz tego czeka na nas 80 km malowniczych szlaków turystycznych. W sumie jest ich 21, w tym dwie drogi alpejskie. Są świetnie oznakowane, dostosowane do indywidualnych możliwości piechurów. Uwzględnione zostały różnice wysokości, czas przejścia i stopień trudności. Zlokalizowano na nich 18 miejsc odpoczynku. Wszystko jest pięknie opisane przy punktach informacji, w których otrzymamy także mapy i wskazówki, i w których można wynająć przewodnika oraz wypożyczyć sprzęt, np. lornetki. Te akurat mogą się przydać, bo piesza wycieczka po jednej z tras turystycznych Parku to wielka szansa na wypatrzenie jelenia szlachetnego, rudego rysia lub np. szybującego po niebie orłosępa. Dzięki wysokiemu rygorowi ochronnemu, flora i fauna pozostawione są same sobie, ingerencja człowieka jest ograniczona do minimum, a on sam staje się tylko obserwatorem. Dzięki temu zwierzęta w Parku przyzwyczaiły się do obecności ludzi i czasem dadzą się wypatrzyć bystremu szkiełku i oku.

Turyści, którzy chcieliby zostać w Parku na dłużej, przejść się kilkoma trasami turystycznymi i rozłożyć przyjemność obcowania z naturą na kilka pieszych wycieczek, muszą pamiętać, że w Parku obowiązuje absolutny zakaz biwakowania, palenia ognisk czy urządzania pikników. Nocować można tylko w dwóch małych hotelach. Warto przypomnieć także o tym, że to są Alpy. Nic nie szkodzi, że na większości tras nie wejdziemy powyżej 1000 m n.p.m. W górach trzeba być zawsze przygotowanym, a tu pogoda lubi szybko się zmieniać. Na każdą pieszą wędrówkę ubieramy się na cebulkę oraz zabieramy odpowiednie buty i plecak, a w nim mapę, jedzenie i picie, coś od deszczu, latarkę, środki opatrunkowe. Aktywny wypoczynek powinien być także bezpieczny.