Większość z nas jeśli w ogóle kojarzy Kozienice to ze znajdująca się tam elektrownią. Można by pomyśleć, że jest to kolejna dziura pod Radomiem, w pobliżu której znajdują się jeszcze mniejsze miejscowości o uroczych nazwach: Bobki, Siczki, Januszno, Strych czy Kociołki. Faktycznie zarówno samo miasteczko, jak i jego okolice są warte odwiedzenia. Wiele z tutejszych miejscowości istnieje od średniowiecza i było świadkami wielu historycznych wydarzeń. Nas jednak bardziej interesuje rozciągające się między Jedlnią, Kozienicami, a Garbatką Letnisko Puszcza Kozienicka.

Położony w centrum kraju obszar leśny nie mógł pozostać nienaruszony i raczej trudno byłoby się upierać, że są to rejony „dziewicze”. Za to są bardzo przyjazne piechurom oraz rowerzystom, którzy mogą tu liczyć na wiele kilometrów dobrze oznakowanych szlaków i ścieżek dydaktycznych. Dzięki nim możemy kluczyć po Kozienickim Parku Krajobrazowym, odwiedzając kolejne niewielkie rezerwaty. W jednych znajdziemy kilkuset letnie dęby, w innych moczary, strumienie lub bardzo gęste „czarne lasy” jodłowe.

Od czasu do czasu natkniemy się na wiatę, leśniczówkę czy parking, ale nawet w środku lata nie będzie tu tłumów. Prawie zawsze będą niewielkie grupki piechurów i samotni wędrowcy pragnący odpoczynku pośród zieleni. Ci, którzy planują podglądanie zwierząt pojawiają się w puszczy jeszcze przed świtem. Brakuje tu tylko dużych drapieżników. Można za to natknąć się na łosie, jelenie i sarny. Szczęśliwcy spotkają żółwie błotne, a pechowcy – no cóż, pewnie dziki, których jest tu sporo. Warto wziąć ze sobą lornetkę lub aparat z dobrym przybliżeniem, dzięki czemu można lepiej przyjrzeć się bocianom czarnym i sokołom wędrownym, które tu gniazdują. Puszcza wystarczy na całodzienny spacer i raczej na pewno w tym czasie nie zdążymy zwiedzić jej całej.

Jeśli zaczynamy wycieczkę z Kozienic, możemy wybrać niebieski szlak prowadzący przez położone w sercu puszczy, Źródła Królewskie do Garbatki Letnisko. Jest on częścią znacznie dłuższej trasy biegnącej przez Janowiec, Czarnolas, Studzianki Pancerne, aż do Mniszewa. Z Radomia dojdziemy tam zielonym szlakiem, jeśli skierujemy się na Rezerwat Jedlnia i dalej na uroczysko Marybór, lub głównym szlakiem czerwonym przez Lesiów i rezerwat Zagożdżon, gdzie odbijemy na wschód. Do tego samego rezerwatu prowadzi żółty szlak z Pionek. Z Garbatki Letnisko możemy kierować się wreszcie na uroczysko Chrusty innym zielonym szlakiem. Szlaki krzyżują się między sobą, jest też kilka „łączników” oznaczonych na ogół jako szlaki czarne.

Nie ma tu żadnych miejsc, których nie można by przejść. Puszcza nie jest też parkiem narodowym, możemy więc poruszać się po niej dowolnymi ścieżkami, z grubsza jedynie określając kierunek marszu. Dokładnej mapy będziemy potrzebować gdy zechcemy odwiedzić pomniki – przyrody i te upamiętniające żołnierzy. Oczywiście na część z nich natkniemy się również po prostu spacerując. Jako miejsce na kilkugodzinny spacer puszcza jest bardzo przyjemna.